Pozytywne myślenie!

Była dzisiaj na rozmowie o pracę. Jest to call center. Wydaje mi się, że praca będzie w porządku. Dla mnie najważniejsza jest atmosfera, a tam jest dużo młodych wesołych ludzi, może być śmiesznie.  W porównaniu z moją ostatnią pracą przynajmniej nie musze nikogo oszukiwać i wyciągać kasy. Zobaczymy, jutro startuje. 🙂 Mam nadzieję, że się sprawdzę.
Hahaha, gdyby nie ta praca to myślę, że „bym zajeździła” mojego kolegę. Z braku konkretnego zajęcia zaczęliśmy testować wszystko czego do tej pory nie próbowaliśmy. Wiecie jaki jest fantastyczny sex o 4/5 rano? Kocham to! Został mi jeszcze striptiz i sex przed kamerką. Muszę się przełamać. To pewnie dlatego mam blokadę, że moje kształty bardziej przypominają pin-up girl lub Kim Kardashian niż zwykłą szczupła dziewczynkę.
hitler-homoseksualista Jestem miłośniczką czarnego humoru. ^^

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Więcej galerii | Dodaj komentarz

Więcej galerii | Dodaj komentarz

Co zrobić w ciepłe, słoneczne, niedzielne popołudnie?

Po 1 na pewno nie siedzieć w domu!
Niestety kochani, ale trzeba się ruszyć. Ja wybrałam opalanko. Jest takie jedno miejsce niedaleko mojego mieszkania, pełne spokoju, zieleni, natury… Minus jest tylko taki, że w ładne wolne dni jest tam strasznie dużo ludzi. Rodziny na rowerach,grillowanie itd. Na szczęście jest dużo miejsca i każdy się zmieści. 🙂 Jak przyjechałam do Wrocławia… kochałam tam siedzieć i oglądać piękne niebo przy zachodzie słońca, a na nim lądujące samoloty. Naprawdę to kocham! Po godzinie takiego wyciszenia czuję, że mam sile na dalsze działanie. Nabieram tam powera na kilka dni. Tak więc wybrałam niedzielne opalanie. Plusy : muzyka, relaks, książka i bezcenne doznania estetyczne. 🙂

Po 2 są miejsca których nie widziałeś, nie zwiedziłeś? Idź/ jedź tam i je zobacz!
Ja wybrałam Cmentarz Oficerów Radzieckich. „Cmentarz Oficerów Radzieckich we Wrocławiu – wojenna nekropolia oficerów radzieckich poległych lub zmarłych w wyniku ran i chorób odniesionych w czasie oblężenia Wrocławia w roku 1945. Pochowano tu 763 radzieckich oficerów, w tym 69 nieznanych z imienia i nazwiska, pochodzących głównie z 6 Armii I Frontu Ukraińskiego pod dowództwem gen. Władimira Głuzdowskiego. Wśród pochowanych znajdują się także dwaj niemieccy antynaziści: Horst Viedt i Josef Wagner, którzy zginęli podczas akcji dywersyjnej 6 maja 1945.”
Piękne i zadbane miejsce. Jedyne co mnie denerwowało to to, że ludzi wyrzucają na cmentarz śmieci. Jestem ciekawa jak by się czuli gdyby na grobach ich najbliższych ciągle lądowały sterty odpadów. Irytujące jest jeszcze to, że ludzie wchodzą na cmentarz z psami, traktują go jak park. Psy biegają bez smyczy i obsikują nagrobki. Kocham psy i w domu sama mam 2, ale na wszystko jest miejsce i pora! Denerwują mnie tacy ludzie bez wyobraźni. Opanujcie się ludzie!

Po 3 wyjdź do ludzi.
To naprawdę poprawia humor. Zawsze znajdą się tacy z których można się pośmiać. ;P
Chciałam dołączyć zdjęcia, ale niestety nie mogę. Wyprawiają się tutaj cuda wianki. Może później spróbuję.

*Ostatnie zdjęcie jest z parku i dziewczyna na nim jest przypadkowa. Spodobał mi się jej chill out. 🙂

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Co się stało?

A no co się stało? Stało się to, że przestało mi się podobać to całe ratownictwo. Okazało się, że wolę długie paznokcie, koszule i rozpuszczone włosy od ciężkiego zapieprzu za marne parę groszy. Pomijam fakt, że moi znajomi po ratownictwie nie maja pracy. Poza tym kiedyś chcę mieć dzieci, a już teraz powinnam o tym zacząć myśleć. Jako ratownik średnio bym miała dla nich czas. Ja tak nie chcę żyć i już. Do tego doszły moje chore ambicje, że jako 22latka nie powinnam już siedzieć rodzicom na plecach i się usamodzielnić. Zawsze miałam średni z nimi kontakt. Może też dlatego, że jestem uparta a z ich strony nigdy nie miałam wsparcia.

Spakowałam się i z pomocą 2 kobietek przeprowadziłam się do Wrocławia. 🙂 Mieszkam z kolegą w jednym wynajmowanym pokoju. Nie mogę powiedzieć, że jest lekko, ale nie narzekam, bo na początku nigdy nie jest łatwo. Po 4 dniach dostałam zaproszenie na rozmowę o prace. Poszłam, później II etap (szkolenie) no i mnie przyjęli. Popracowałam 2 tyg z niesamowicie pozytywnymi ludźmi. Niestety to nie była praca dla mnie. Poza tym, że ludzie, szef, pensja mi odpowiadały, bardzo źle czułam się wykonując tą prace. Chodzenie po małych miasteczkach i zaczepianie ludzi mnie nie bawi. Uwielbiam kontakt z ludźmi. Naprawdę lubię sobie z nimi pogadać, ale nie potrafię kłamać w żywe oczy. Aczkolwiek poznałam jednego uroczego pana z jednego z Dolno Śląskich miasteczek. Bardzo żałuję, że nie skorzystałam z zaproszenia na kawę i uniosłam się honorem. Był moim odpowiednikiem ideału faceta. <3 Pozdrowienia dla tego pana z srebrnej „RENÓWKI”. Tak więc przerwałam szkolenie i na majówkę pojechałam do siebie, do domu. Wróciłam tydz temu i znowu szukam pracy. Niestety jestem zapraszana na rozmowy jako akwizytorka, albo kasjerka w markecie. Nikogo nie chcę urazić, ale chcę mieć pracę w której będę się dobrze czuć. Dla mnie w pracy najważniejsza jest atmosfera. Tak więc… szukam dalej. 😀 Nie można tracić nadziei.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Mam  na imię Aleksandra, powinnam teraz kończyć ratownictwo medyczne, ale że z natury jestem przekrętna… rzuciłam studia i wyjechałam do Wrocławia. Miasta o którym marzyłam od zawsze. Aktualnie szukam jakiejś całkiem dobrej pracy, a w międzyczasie zwiedzam zakamarki Wrocławia. Mój blog jest odpowiednikiem pamiętnika. Chcę zapisać wszystko o tym jak dziewczyna z małej miejscowości odnajduje się w tak pięknym i dużym mieście. Jak zaczyna wszystko od początku. 🙂IMAG0727

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz